Uczenie się od niepowodzenia w reformie służby zdrowia

Od 1994 r. Bezczynność i inkrementalizm regulują amerykańską politykę zdrowotną, z przewidywalnym skutkiem, że zarówno wydatki na opiekę zdrowotną, jak i liczba nieubezpieczonych Amerykanów osiągnęły rekordowy poziom. W rzeczywistości pogarszające się warunki w systemie opieki zdrowotnej spowodowały ponowne zainteresowanie kompleksową reformą systemu opieki zdrowotnej. Oznaki zmian w debacie na temat opieki zdrowotnej są wszędzie – w tworzeniu koalicji przez biznes i grupy pracownicze w celu kontynuowania reform, uruchomienia kampanii reklamowych przez American Cancer Society i American Medical Association, aby uwydatnić trudną sytuację nieubezpieczonych, pościg. ambitnych planów państw takich jak Massachusetts, aby rozszerzyć zakres ochrony ubezpieczeniowej, a także odsłonić szereg planów reformy służby zdrowia kandydatów w demokratycznych i republikańskich prawyborach prezydenckich. Reforma służby zdrowia jest nawet tematem przyciągającego uwagę filmu, Sicko Michaela Moore a. Porównanie kluczowych czynników wpływających na popyt na reformę systemu opieki zdrowotnej na początku lat 90. i na dzień dzisiejszy. Kluczowe postanowienia Ustawy o bezpieczeństwie zdrowotnym Clinton z 1993 r. Kuszące jest zatem przekonanie, że nadszedł wreszcie moment reform i że stoimy u progu historycznych zmian. Jednak zanim zwolennicy reformy staną się zbyt wybujały, dobrze by się stało, gdyby przypomnieli sobie, co się stało, kiedy reforma opieki zdrowotnej była ostatnim wydarzeniem w kalendarzu krajowym. Na początku lat dziewięćdziesiątych reformatorzy uważali także, że warunki dojrzewają do zmian1; wtedy, podobnie jak teraz, rosnące koszty opieki zdrowotnej i wzrost liczby nieubezpieczonych populacji podsyciły publiczne niezadowolenie (patrz tabela). Kiedy prezydent Bill Clinton objął urząd w 1993 r. Z większością demokratów w Senacie i Izbie Reprezentantów, kraj ten nieuchronnie zmierzał w kierunku reformy służby zdrowia. Ale zaledwie rok po wprowadzeniu we wrześniu 1993 r., Ustawa o bezpieczeństwie zdrowia Clintona (patrz ramka) nie żyła w Kongresie. Co stało się z planem Clintona i jakie wnioski mogą wyciągnąć dzisiejsi reformatorzy z jego porażki.
Plan Clintona miał na celu zbudowanie i przekształcenie naszego mieszanego, publiczno-prywatnego systemu opieki zdrowotnej. Wezwał do powszechnego pokrycia, a wszyscy pracodawcy byli zobowiązani do wniesienia wkładu w koszty składek ubezpieczeniowych dla swoich pracowników. Amerykanie wybierają spośród wielu prywatnych planów ubezpieczeniowych, które będą konkurować o ich rejestrację, i oczekiwano, że rynek zmieni się dalej w kierunku opieki zarządzanej. Za pośrednictwem regionalnych grup zakupowych rząd ściśle regulowałby praktyki ubezpieczeniowe (np. Poprzez zapewnianie ratingu społeczności – praktykowanie pobierania opłat od każdego subskrybenta lub grupy w tym samym tempie – oraz zakaz zdrowego doboru zdrowych pacjentów). Nakładałoby to również ograniczenia na wzrost składek ubezpieczeniowych w celu zapewnienia kontroli kosztów.
Plan Clintona był pomyślany jako synteza liberalnych celów (powszechny zasięg) i konserwatywnych środków (zarządzana konkurencja między prywatnymi ubezpieczycielami), które mogłyby przełamać impas reformy służby zdrowia i przyciągnąć poparcie większości w Kongresie.2 Inne kluczowe elementy zostały zaprojektowane w celu zmaksymalizowania jego apel polityczny: plan opierał się na znanym systemie sponsorowanych przez pracodawcę ubezpieczeniach, uniknął wszelkich szerokich nowych podatków, zachował prywatne ubezpieczenie, pozostawił Medicare w stanie nienaruszonym i obiecał Amerykanom bezpieczeństwo zdrowotne i wybór. Jego architekci wierzyli, że zawiera on zwycięską polityczną formułę
[patrz też: olej ryżowy włosy, urolog ciechanów, dyzury aptek malbork ]